Gastronomia od nowa - trendy i nowinki

HoReCa jest jedną z prężniej rozwijających branż. W poprzednim roku wartość tego rynku oszacowano na 28 mld zł., to o 5 proc. więcej niż w 2017 r. Sprzyja temu przede wszystkim zmieniający się status ekonomiczno-społeczny konsumentów, którzy kształtują rynek gastronomiczny. To właśnie ich decyzje i upodobania wpływają dzisiaj na relacje podaży i popytu.

Rynek młodych kieruje trendami

Rynek małej i średniej gastronomii jest dziś przez specjalistów branży nazywany rynkiem młodych. Szacuje się, że ponad 80% osób między 18 a 30 rokiem życia, spożywa posiłki “na mieście”. To właśnie oni w dużej mierze “rządzą” tą częścią rynku, a ich oczekiwania nieustannie kreują nowe trendy. Wybierając lokal zwracają uwagę na: smak potraw, cenę oraz lokalizację. Do restauracji chodzą głównie z kilku powodów: towarzyskich, braku czasu na przygotowanie posiłku samemu oraz z chęci poznania nowych smaków. Dla sprawnego marketingowca te informacje powinny być wytyczną przy tworzeniu nowej marki w biznesie gastronomicznym. Idealnym rozwiązaniem, które jest w stanie sprostać oczekiwaniom ludzi młodych jest format restauracji typu pop-up. Ich idea polega na tymczasowości aby z dobrym smakiem, w dobrej cenie, pojawić się w odpowiednim miejscu.

Lody rzemieślnicze – proste desery dla smakoszy

Przeciętny Polak zjada rocznie ok. czterech litrów lodów. Daleko nam jednak do krajów, których mieszkańcy są prawdziwymi lodożercami. W Europie prym wiodą Szwedzi, którzy w ciągu roku są w stanie spożyć cztery razy więcej lodów od nas.

W sprzedaży dostępnych jest kilku rodzajów tej słodkiej, mrożonej przekąski: „gotowce” w sklepie (firmowe opakowanie), lody z frezera (m.in. włoskie) czy lody gałkowe. Dzisiaj oferta wygląda o wiele szerzej. Dominują przede wszystkim lody naturalne i rzemieślnicze, sprzedawane na wagę. Świadomi konsumenci z pewnością poszukują lodów, które są wykonane według własnej, autorskiej receptury – bez sztucznych dodatków i konserwantów. Produkt powinien mieć ciekawy smak (nieustannie modny słony karmel, limonka z liśćmi bazylii, burak z jabłkiem itd.), być w zasięgu ręki oraz posiadać wyróżniającą się strategię komunikacji marketingowej (designerskie logo, chwytliwe hasło i przede wszystkim oryginalną nazwę).

Do otworzenia małej lodziarni nie potrzeba wiele. Z reguły wystarczają do tego profesjonalne frezery, lokal lub inna tymczasowa lokalizacja (nawet przystosowany specjalnie rower z mobilną chłodziarką czy kiosk) oraz dużo chęci do pracy.

Food truck – gastronomia na czterech kółkach

Wiele osób pamięta jeszcze pierwsze mobilne punkty gastronomiczne,  które zaczęły pojawiać się w Polsce na początku lat 90’. Przeważnie takie food trucki miały postać starych, wysłużonych samochodów dostawczych, z których sprzedawano hamburgery, zapiekanki i hot-dogi – podgrzewane w mikrofalówkach. Dzisiaj trudno już znaleźć taką ofertę. Food trucki pojawiły się w Polsce ok.10 lat temu i od razu skupiły uwagę konsumentów. Wiele food trucków oferowało na początku dobre jakościowo burgery z mnóstwem dodatków w zdecydowanie wyższych cenach – do czego musieli przyzwyczaić się konsumenci. Po dziesięciu latach obecności na rynku ta gastronomia typu pop-up jest nadal bardzo pożądana przez konsumentów. Każdego sezonu pojawiają się nowe wozy z coraz ciekawszą ofertą – tajskie lody, włoskie makarony czy sushi.

Jak poruszyć swój mobilny biznes?

Dla kogoś, kto ma zamiar w ten sposób dopiero  rozpocząć przygodę z gastronomią – jest to ogromne wyzwanie. Właściciel mobilnego punktu lub jego pracownik musi być zarówno świetnym kucharzem, sprzedawcą, jak i kierowcą samochodu. Powodzenie przedsięwzięcia zależy też od sprawności zarządczych – można wspomóc się dostępnymi na rynku sprzętem i oprogramowaniem dla gastronomii. Dodatkowo trzeba pamiętać o kontroli takiego biznesu.

Jeszcze kilka lat temu sprzedawanie jedzenia z samochodu na terenach miejskich było wręcz niemożliwie. Dzisiaj wiele miast chętnie gości takie pojazdy na swoich ulicach organizując również zloty food trucków będące nie lada gratką dla poszukiwaczy nowych smaków. Przy takim evencie przyda się też ułatwienie dla Klienta, aby nie czekał w długiej kolejce – system przywoławczy z pagerami. Prowadzenie własnej gastronomii w formie food trucka może być nadal bardzo dochodowym przedsięwzięciem. Należy jednak pamiętać, że konsumenci wybierający taką ofertę, są dosyć wybredni, bardzo wrażliwi na smak i jakość produktu. Konieczne jest zatem nieustanne podnoszenie jakości oferowanego menu przy zachowaniu dobrych proporcji w stosunku jakości do ceny.